Press "Enter" to skip to content

Rynek 27: Nie tylko Pod Wagą, ale na dodatek Złotą!

Spread the love

W sprawie zapomnianej nazwy jednej ze świdnickich kamienic, która została użyta w rękopisie poświęconym historii Kauffmanów, rodziny kupców i przemysłowców ze Świdnicy oraz Głuszycy, wypłynęły nowe informacje.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Rynek 27 czyli… Dom pod Wagą! Odkrywamy zapomnianą nazwę! Przypomnijmy. W rękopisie przemysłowca i fabrykanta tekstylnego Salomona Kauffmanna, którego rodzina budowę swojego imperium rozpoczęła w Świdnicy, użyta została dla określenia kamienicy Rynek 27 nazwa Pod Wagą. Już po publikacji tego tekstu, odezwał się do nas współpracownik ŚPH Tomasz Grudziński, który w XIX-wiecznej prasie świdnickiej natrafił na wzmiankę ściśle związaną z tym tematem i o fakcie z niej wynikającym wspomniał w swojej monografii poświęconej XIX-wiecznej Świdnicy. Informacje zawarte w tej notatce odpowiadają na część tez postawionych przez nas we wspomnianym tekście, ale i przynoszą też kolejne pytania.

Owa notatka pochodzi z urzędowego dodatku Obrigkeitliche Bekanntmachungen (Oficjalne ogłoszenia) nr 9 z 10 marca 1930 roku. Jest to ogłoszenie o licytacji kamienicy Rynek 27, którą jak wiemy, zakupił 6 maja (7 maja wpis do ksiąg urzędowych) 1830 roku Meyer Kauffmann, ojciec Salomona Kauffmanna, autora rękopisu o historii rodziny. W ogłoszeniu tym czytamy m.in.:

Z powodu podziału spadkowego należący do zmarłej oberżystki pani Kolmitz, stojący tu na Rynku pod numerem 328, uprzywilejowany 10 warami dziedzicznymi dom, zwany Pod Złotą Wagą na drodze prywatnej licytacji sprzedany będzie oferującemu najwyższą stawkę.

To bardzo ważna informacja, potwierdzająca nie tylko fakt, że określenie kamienicy jako domu Pod Wagą w rękopisie Kauffmanna odnosiło się do rzeczywistej, powszechnie używanej nazwy, która nie była jedynie wymysłem autora rodzinnych dziejów.  Informacja z 1830 roku podaje na dodatek pełną mazwę domu, funkcjonującą powszechnie przynajmniej do lat 30. XIX wieku – Pod Złotą Wagą [niem. Zur goldnen Waage].

Informacja z `1830 roku o licytacji kamienicy Rynek 27 (Zbiory: T. Grudzińskiego)

Teoretycznie otwartą pozostaje kwestia ewentualnej ewolucji nazwy domu z Pod Złotą Wagą (notatka z 1930 roku) do formy Pod Wagą (pocz. II poł. XIX wieku). Możemy mieć tu do czynienia z ewentualnym skróceniem nazwy przez samego Meyera Kauffmanna, który nawiązał do dawnej nazwy domu czy gospody – o tym za chwilę, nie chciał na przykład jednak, aby jego sklep, który funkcjonował od 1824 roku w pomieszczeniach dawnej gospody, był z tą ostatnią utożsamiany. Stąd w rękopisie Kauffmanna mogło być użyte tylko określenie Pod Wagą, już bez predykatu Złotą. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że zapis w rękopisie Salomona Kauffmanna był po prostu skrótem nazwy. Rzecz zresztą dość powszechnie stosowana i dzisiaj. W języku używanym potocznie mamy tendencję, tak jak i nasi antenaci do uproszczania i skracania nazw własnych w takim zakresie, aby nie umożliwiało to identyfikacji. Powszechnie mówi się dziś przecież, że idziemy na przykład do „Maka” a nie Mc Donalds’a. Podobnie było w czasach Kauffmanna, kiedy o domu Pod Złotą Wagą, mówiło się po prostu Pod Wagą i wszyscy świdniczanie wiedzieli, gdzie ów dom się znajduje.

Ciekawą sprawą do rozstrzygnięcia jest także etymologia nazwy Pod Złotą Wagą i czas od kiedy mogła funkcjonować.

Zanim jednak przejdziemy do analizy możliwych rozwiązań, warto przypomnieć znaczenie wagi, jako symbolu. Ta używana była już od czasów starożytnych na płaszczyźnie religijno-mistycznej. U Egipcjan była na przykład narzędziem do ważenia dusz ludzkich i symbolizującą boską mądrość, a u starożytnych Chaldejczyków na 1000 lat przed Chrystusem waga była symbolem jesiennego zrównania dnia z nocą i oznaczała symboliczny moment przeobrażenia świata. Wagę umieszczano ma różnego rodzaju wytworach rąk ludzkich – płaskorzeźby, obrazy, budynki dla zobrazowania boskiej sprawiedliwości, zazwyczaj w scenach ważenia ludzkich dusz. Waga używana była także jako symbol osób lub instytucji, które sprawowały władzę polityczną, niejako symbol ją legitymizujący i jako atrybut sprawiedliwych i uczciwych rządów. Ale miała także symbolikę zupełnie odmienną. Waga postrzegana była również jako narzędzie, którym łatwo jest dokonać oszustwa i niesprawiedliwego podziału, a więc była symbolem lichwy i wyzysku. W tym znaczeniu pojawiała się jako symbol nieszczęścia i głodu. Stąd była jednym z atrybutów  trzeciego Jeźdźca Apokalipsy z zawartej w Nowym Testamencie – Apokalipsy św. Jana.

W czasach nowożytnych najpopularniejszą znaczeniem wagi jako symbolu była sprawiedliwość czy też raczej sprawiedliwe sądy, ale symbol ten używany był także obok na przykład statku, bożka Hermesa czy laski Kaduceusza – jako symbol handlu i kupiectwa. Motyw wagi spotyka się także w aptekarstwie (odważanie składników leków, precyzja i dokładność). I właśnie do tych trzech ostatnich rodzajów symboliki – aptekarstwa, handlu i kupiectwa oraz sprawiedliwości ograniczymy się w naszych rozważaniach w kwestii etymologii nazwy kamienicy Rynek 27. Pomocna w tym względzie wydawać się może lista znanych właścicieli parceli i domu na niej stojącego.

Aptekarstwo

W zasadzie od razu możemy odrzucić aptekarstwo, jako czynnik determinujący nazwanie kamienicy Pod Złotą Wagą. Wśród znanych posesorów parceli Rynek 27 nie występuje żaden aptekarz, nie mamy też żadnej informacji o ewentualnie działającej w tym miejscu aptece. W 1619 roku dom nabył doktor medycyny Johannes Fuchs, pełniący urząd fizyka miejskiego. W rękach jego spadkobierców parcela i dom pozostawały do 1681 roku. Już w XVIII wieku był on natomiast własnością rodziny słynnych wodoleczników – Hahnów. Wszyscy oni reprezentowali jednak profesję lekarską, a nie aptekarską, trudno więc znaleźć tu jakąś sensowną korelację między ich profesją a nazwą kamienicy. Ten pogląd należy więc zdecydowanie odrzucić.

Nazwa oberży

We wspomnianym wyżej artykule wymieniony został Sigismund Mende, z zawodu krawiec, który 17 stycznia 1755 roku nabył dom przy Rynku 27.  Wiadomo, że założył na parterze tego domu oberżę, która nosiła nazwę Pod Złotą Wagę. W tym wypadku nazwa oberży, która działała najpóźniej do 1824 roku, „przeszła” z czasem na dom. Pytanie, co skłoniło Sigismunda Mende do wybrania dla swojej oberży takiej nazwy. Istnieje teoretyczna możliwość, że przejął on dawnej funkcjonującą nazwę, po wcześniej działającej oberży. Ale w profesjach właścicieli domu, ani w średniowieczu, ani dla XVII wieku nie odnajdujemy żadnego oberżysty. Zakładając, że oberża Mendego była pierwszą w tym miejscu i że to on użył nazwy Pod Złotą Wagą, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy zapożyczył tą nazwę już funkcjonującą wcześniej, czy też był jej autorem. Jeżeli to on ją wymyślił, niewykluczone, że miała związek z wagą miejską, która znajdował się vis a vis kamienicy. W średniowieczu znajdowała się ona u wylotu zachodniego przejścia w bloku śródrynkowym (dziś zajętym przez restaurację Ziemiańska), mniej więcej w tym miejscu, gdzie stanął na początku XX wieku pomnik króla pruskiego Fryderyka II. Jednak na rycinie z ok. 1820 roku, waga znajduje się bliżej narożnika bloku śródrynkowego, tuż obok fontanny z Atlasem, niemal na przeciwko kamienicy z oberżą Mendela. Przeniesienie wagi w nowe miejsce mogło nastąpić w wyniku wydarzeń z 1757, kiedy podczas wojny siedmioletniej, Świdnica została oblężona przez wojska austriackie. Ich ostrzał skierowany był między innymi na śródmieście Świdnicy. Uszkodzeniu uległa m.in. wieża ratuszowa oraz pobliski klasztor i kościół franciszkanów. Być może uszkodzeniu lub zniszczeniu uległa podczas tego ostrzału także waga miejska, którą postanowiono odbudować w nowym miejscu, naprzeciw okien kamienicy Mendego. A ponieważ kupił on kamienicę w 1755 roku, jest to data zbieżna z prawdopodobnym zniszczeniem wagi miejskiej i jej odbudową, co Mende uwidocznił w nazwie swojej oberży. W tym wypadku użyte przez niego określenie Pod Wagą z dodanym predykatem Złotą (a więc cenną, jedyną w swoim rodzaju, niepospolitą) umiejscawiało nową oberżę w topografii miasta w odniesieniu do bardzo ważnego urzędu wagi miejskiej.

Sprawiedliwość

Kamienica Rynek 27

Analizując listę posesorów parceli Rynek 27 zwraca uwagę jeszcze jedna rzeczy, która teoretycznie może być źródłem nazwy kamienicy Pod Złotą Wagą. W latach 1611-1619 właścicielem kamienicy był prawnik i adwokat Georg Wittig oraz jego spadkobiercy. Natomiast w latach 1681-1704 właścicielem parceli i domu na niej stojącego był Hieronymus Heinrich Fiebing, osoba o wysokiej pozycji społecznej w ówczesnej Świdnicy i ciesząca się dużym szacunkiem. Dzięki zapiskom najstarszej kroniki Kościoła Pokoju wiadomo, iż posiadał on własną praktykę (dziś powiedzielibyśmy – biuro) adwokacką, raczej na pewno we wspomnianej kamienicy. Pełnił również funkcję adwokata Królewskiego Sądu Mańskiego (niem. Mann-Gericht). Bardzo mocno angażował się on w pracę na rzecz parafii ewangelickiej w Świdnicy – w kronice nazywany jest księgowym parafialnym bądź też sekretarzem (łac. actuarius) i doradcą prawnym rady parafialnej (łac. consiliarius). Po jego śmierci dom stał się własnością Ernsta Fiebiga. Niestety, nie jest znane jego powiązanie rodzinne z Hieronimusem Heinrichem Fiebingiem. Wiadomo, że był także adwokatem. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że w tym czasie w mieście funkcjonowało dwóch prawników i adwokatów o niemal tych samych imionach – Ernst Martin Fiebing i Ernst Heinrich Fiebing. Nie zmienia to faktu, że właścicielami kamienicy pod koniec XVII i na przełomie XVII/XVIII wieku była rodzina znanych świdnickich prawników i adwokatów. Można zatem postawić retoryczne pytanie, czy aby przypadkiem nie oni nazwali swoją kamienicy Rynek 27 Pod Złotą Wagą, co byłoby symbolicznym nawiązaniem do ich profesji? Jest to o tyle możliwe, że przy tworzeniu nazw własnych miejsc i obiektów, kierowano się najróżniejszymi przesłankami. Ot, aby nie szukać daleko przykładów, wystarczy sięgnąć do dziejów sąsiedniej kamienicy Rynek 26, nazywanej Pod Złotym Okrętem. Na jej elewacji znajduje się kartusz ze statkiem , który wprawdzie jest symbolem kupiectwa, ale w tym przypadku nawiązuje do do nazwiska właściciela tego domu, aptekarza Jakoba Schiffa (niem. Schiff = okręt), który w 1614 r. dokonał przebudowy kamienicy w stylu, w jakim zachowała się do dnia dzisiejszego (czytaj tutaj: Czytelnicy piszą (15): Zamiana…)

***

Z przedstawionych powyżej analizy pochodzenia nazwy kamienicy najbardziej prawdopodobna wydaje się ta, związana z założoną przez Mendego oberżą, którą nazwał Pod Złotą Wagą – być może w nawiązaniu do pobliskiej wagi miejskiej i które to określenie utrwaliło się z czasem, jako nazwa kamienicy. Nie można jednak odrzucić całkowicie aspektu związanego z elementem wagi w nazwie domu, jako symbolu nawiązującego do szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości. Na pewno cała historią związana z nazwą kamienicy Rynek 27 pokazuje, jak interesująca może być historia i w jakich czasami meandrach muszą poruszać się jej badacze, nie mając pełni wiedzy wobec braku zachowanych źródeł.

Sobiesław Nowotny& Andrzej Dobkiewicz

9 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mission News Theme by Compete Themes.