Press "Enter" to skip to content

Różana 7 (cz. 5): Remontowa demolka

Spread the love

Na rogu ulic Trybunalskiej i Różanej w Świdnicy znajduje się niepozorna kamienica, nie wyróżniająca się niczym szczególnym, z wyjątkiem ciekawej – jak zwykle w wypadku starych, świdnickich domów – historii, która do tej pory nie była opracowana. Poprzednie dwie części artykułu można przeczytać tutaj: Różana 7 (cz. 1): Trochę topografii, Różana 7 (cz. 2): Piwni potentaci, Różana 7 (cz. 3): Ach, ten Eichhorn…, Różana 7 (cz. 4): Gospoda Pod Palmą.

Remont kapitalny domu w latach 1958-1959 sprawił, że stracił on swój zabytkowy charakter

Poprzednią część naszego artykuły skończyliśmy na 1919 roku, kiedy rodzina Fischerów sprzedała parcelę wraz z domem. W dniu 29 września nabyli je mistrz rzeźnicki August Anis i jego żona Amalie Anis z domu Kalmus, oboje ze Świdnicy z równymi prawami, po połowie.

August Anis przywrócił tradycje rzeźnickie w tej kamienicy, a przypomnijmy, że sięgały one przynajmniej 1708 roku, kiedy kamienicę zakupił mistrz rzeźnicki Hanß Georg Kolditz. August Anis także był mistrzem rzeźnickim, a swoją rzeźnię prowadził w tym miejscu aż do 1931 roku. 26 marca odziedziczył ją jego syn Fritz Anis, również mistrz rzeźnicki, który był ostatnim właścicielem domu przed wybuchem II wojny światowej.

Fritz Anis urodził się około 1888 roku i świetnie radził sobie w interesach. Rzeźnickiego fachu nauczył się terminując u ojca a od 1931 roku samodzielnie prowadząc rodzinną rzeźnię. Obroty w niej wynosiły 50 tysięcy marek rocznie (w 1938 roku), co zważywszy na wielkość samej firmy, było kwotą znaczną. Pod koniec lat 30. XX wieku zatrudniał 4 pomocników i jednego ucznia. Żonaty, dochował się czwórki dzieci, a przez otoczenie uważany był za osobę bardzo pracowitą. Uważany był także za osobę bogatą, nie mającą długów i płacącą wszelkie zobowiązania terminowo. Wartość jego majątku szacowano na około 20-40 tysięcy marek. W źródłach dotyczących jego osoby zapisano również, że jego ojciec założył samodzielną firmę rzeźniczą około 1890 roku. Ciekawostką jest, że na wyposażeniu rzeźni Anisów znajdował się samochód dostawczy.

Remont kapitalny w latach 1958-1959. Widoczna rozebrana częściowo więźba dachowa. Na pierwszym planie z prawej strony fragment narożnika rozebranej kamienicy przy Trybunalskiej 18 (obecnie w tym miejscu jest wieżyczka strażnicza aresztu (zdjęcie z 1958 r.)

Z księgi adresowej Świdnicy za 1942 rok wynika, że w tym roku żyła jeszcze wdowa po Auguście Anisie – Emilie, która mieszkała razem z synem Fritzem Anisem – określanym w księdze jako mistrz rzeźnicki, przy Różanej 7. Ich losy po zakończeniu II wojny światowej nie są znane.

Wiadomo natomiast, że 30 października 1945 roku przydział do objęcia rzeźni otrzymał polski osadnik Jan Fogiel. Nie udało nam się ustalić jak długo ona funkcjonowała (rzeźnia istniała jeszcze w latach 1948/1949).

W latach 1958-1959 dom przy Różanej 7 został poddany kapitalnej przebudowie, po której obiekt praktycznie stracił całkowicie swój zabytkowy charakter! Wyburzono całe wnętrze budynku, rozbierając m.in. stare stropy, ściany wewnętrzne i część więźby dachowej. Od strony ulicy Trybunalskiej zamiast czterech kondygnacji wykonano trzy, co wymusiło także wykucie nowych otworów okiennych. Zmieniono także układ okien na elewacji bocznej od strony ulicy Różanej, gdzie znalazło się także wejście do budynku. Do jego części zatylniej (Różana 7A) wchodzi się od podwórka. Całkowicie zmieniony został także układ wewnętrzny pomieszczeń, z dwoma nowymi klatkami schodowymi ze stopniami i spocznikami pokrytymi lastrykiem.

Porównanie elewacji frotowej budynku (od strony ulicy Trybunalskiej) przed i po remoncie kapitalnym z lat 1958-1959

Nasz współpracownik Architekt Paweł Mazur przygotował rysunek z wyglądem elewacji frontowej przed i po remoncie z końca lat pięćdziesiątych.

 – Wybrałem dwa skrajne okresy wyglądu elewacji: dzisiejszy i najstarszy znany na zdjęciach (czyli koniec XIX wieku – do około 1920). Od stanu późniejszego stanu elewacji, tj. sprzed samej przebudowy różnił się głównie brakiem gzymsu nad parterem, a także opaskami okiennymi przy każdym z okien. Stan obecny zaś różni się od pierwotnego – świeżo po przebudowie w latach 50. XX wieku układem parteru. Widać na zdjęciu z lat 60. że był on bez witryn sklepowych i wejścia, a tylko z oknami. Witrynę chyba przebito już w latach 90., co jest w pewnym sensie powrotem do starszej formy. Odrobinę przebudowano też szczyt budynku. Po remoncie około 2013 r. pojawiła się toporna obróbka blacharska.

Budynek po remoncie kapitalnym (zdjęcie z 1965 roku)

Mam wrażenie, że gzyms nad parterem, który jest obecnie jest tym samym sprzed przebudowy. Elewacja pierwotna ukazywała zaś swoimi oknami wtórny podział wysokiej sieni na dwie niższe kondygnacje. Przebudowa z lat 50. XX wieku zatarła ten kształt – przekazał nam swoje uwagi Paweł Mazur.

Wolną przestrzeń, jaką uzyskano na elewacji frontowej po zmniejszeniu ilości kondygnacji, ozdobiono platerami.

W ciągu kolejnych lat w elewacji budynku także od strony ulicy Różanej wykuto witryny lokali usługowych, które obecnie zajmują zakład fotograficzny GutFoto oraz sklep Czas na herbatę. W lokalu od strony ulicy Trybunalskiej przez kilka lat funkcjonował m.in. niewielki zakład szlifierski, a obecnie lokal zajmuje Studio urody i szkoleń.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

15 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mission News Theme by Compete Themes.