Press "Enter" to skip to content

Odkryto relikty klasztoru franciszkanów!

Spread the love

Kilkanaście dni temu ogólnopolskie media obiegła sensacyjna wiadomość, że na Rynku Nowym na Podzamczu w Szczecinie badacze dokopali się do fundamentów kościoła z XIII wieku. Pozostałości tej świątyni pochodzą z czasów nadania Szczecinowi praw miejskich.

Tymczasem niemal dokładnie takie samo odkrycie, z tego samego okresu i czasów kiedy Świdnica uzyskała prawdopodobnie prawa miejskie, dokonane zostało w ubiegłym tygodniu w Świdnicy, w kwartale pomiędzy ulicami Franciszkańską, Grodzką i Marii Konopnickiej.

Podczas prac związanych z rewitalizacją przestrzeni pomiędzy tymi ulicami, natrafiono na fundamenty i mury pierwszej fundacji kościelnej w Świdnicy – klasztoru franciszkanów pw. Najświętszej Marii Panny „w lesie” (o prowadzonych pracach rewitalizacyjnych w tym miejscu i historii klasztoru pisaliśmy tutaj: Archeologiczne „eldorado”?, Świdnica zyska zabytek!, Historia klasztoru franciszkanów (cz. 1), Historia klasztoru franciszkanów (cz. 2) i Historia klasztoru franciszkanów (cz. 3), Historia klasztoru franciszkanów (cz. 4) oraz Klasztor franciszkanów (cz. 5): rekonstrukcja.

Orientacyjne zaznaczenie odkrytych do tej pory reliktów dawnego klasztoru franciszkanów (fot. Michał Nadolski/Świdnica24.pl)

Dotychczas przeprowadzone prace ziemne związane z układaniem kanalizacji deszczowej obejmują obszar zajmowany przez dawny klasztor, a pokrywający się w dużym stopniu z terenem prac, które mają za zadanie rewitalizację przestrzeni między wspomnianymi ulicami, włącznie z wytyczeniem nowych terenów zielonych, duktów pieszych i jezdnych, parkingów itp.

Orientacyjne zaznaczenie reliktów dawnych domów zatylnich poza terenem klasztoru, należących do dawnych parceli z kamienicami przy ulicy Grodzkiej (fot. Michał Nadolski/Świdnica24.pl)
Fragment zdjęcia lotniczego Świdnicy z lat 30. XX wieku z zaznaczonymi wyburzonymi domami zatylnimi przy ulicy Grodzkiej

Niestety, inwestycji nie poprzedziły kompleksowe badania archeologiczne całego terenu. Archeolodzy muszą więc jak na razie analizować relikty pokazujące się w stosunkowo wąskich wykopach pod kanalizację deszczową. Po ułożeniu poszczególnych odcinków sieci wykopy są od razu zasypywane.

Co odkryto do tej pory? Przede wszystkim kilka wykopów, jakie zostały już wykonane dały dowód na to, że teren dawnych posiadłości klasztornych usiany jest różnego rodzaju fragmentami fundamentów i murków, które wobec braku możliwości prowadzenie większych wykopalisk, trudno zidentyfikować. Jest także dużo gruzu (zapewne pochodzącego z dawnego klasztoru i z dawnej, rzadkiej zabudowy tego terenu), który zalega na różnych głębokościach i w różnych, przemieszanych ze sobą warstwach, w dużej części pochodzący już XIX/XX wieku.

Niemniej pod koniec ubiegłego tygodnia w kilku wykopach odkryto fundamenty i mury, które na pewno stanowią pozostałość klasztoru i jego kościoła. Na razie nie tylko jednak nie dają one pełnej odpowiedzi na kwestie związane z historią tej fundacji i przede wszystkim jej rozwojem architektonicznym, ale na tym etapie wręcz stawiają nowe znaki zapytania.

Najciekawsze relikty odkryto w następujących miejscach (zaznaczone literami na mapce ze schematem sieci deszczowej):

A – Fundamenty i mury z cegły poza granicami zabudowy klasztoru i kościoła. Pozostałość jakichś budynków zatylnich kamienic przy ulicy Grodzkiej. Po obu stronach fundamentu znajdowały się zagruzowane piwnice bez uchwytnych w wąskim wykopie innych ścian. W innym miejscu natrafiono na kolejne mury budynku. Posadzka w tych piwnicach wykonana była z cegieł.

Galeria A (kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

B – Fragmenty fundamentów z kamienia i cegły oraz fragmenty muru, które należy wiązać zapewne z którąś z wschodnich ścian czworokątnego budynku klasztornego. Ze względu na mały rozmiar wykopu trudna na tym etapie badań do zidentyfikowania.

Galeria B (kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

C – Najciekawsze jak do tej pory odkryte relikty, stanowiące być może wewnętrzny narożnik wirydarza (dziedzińca) klasztornego. W wykopie ujawnione zostały dwa nachodzące na siebie fundamenty o różnej konstrukcji (na zdjęciu nr 1 i 2) – z kamienia i gotyckiej cegły, wzajemnie się przenikające, o łącznej grubości ok. 80 cm. Obok prostopadle do nich znajdował się kolejny fundament kamienny, wykonany z dwóch rodzajów kamieni – owalnych i bardziej spłaszczonych (3 i 4). Dowodzić to może procesów budowlanych związanych z odbudową lub przebudową budynku klasztornego. W trakcie dalszych prac okazało się że mur fundamentowy z płaskich kamieni (4) ciągnie się na długości około 6 metrów i być może stanowił fundament wewnętrznej ściany wirydarza. W wykopie tym odnaleziono fragmenty ludzkich szczątków, aczkolwiek nie tworzyły one całościowego pochówku, kości były od siebie oddzielone i rozrzucone – oraz kwadratową, ceramiczną płytkę posadzkową, wypaloną z gliny.

Galeria C (kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

D – Około 6 metrów od poprzedniego znaleziska natrafiono w kolejnym wykopie na dwa fundamenty. Pierwszy – kamienny stanowił zakończenie wspomnianego już fundamentu z poprzedniego wykopu (4), od którego widać było odchodzący prostopadle fundament z cegieł i kamieni, niestety, nie został odkopany na całej swojej długości i nie było możliwe jego dokładniejsze obejrzenie (5). Fundament kamienny (4) kończył się w tym wykopie, gdyż metr dalej, po przeciwnej stronie wykopu nie było żadnych jego reliktów, a tylko zbita ziemia.

Galeria D (kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

E – W kolejnym wykopie oddalonym od poprzedniego o kilka metrów natrafiono na potężny fundament z cegły, metrowej grubości, na pewnej wysokości z licowanymi spoinami. Jego przebieg na osi północ-południe może sugerować, że jest on związany z kościołem przyklasztornym. O ile dotychczasowe ustalenia (orientacyjne) historyków, architektów i innych specjalistów co do położenia kościoła i klasztoru są trafne, fundament ten mógłby znajdować się w miejscu połączenia najstarszej części halowej kościoła i dobudowanego później prezbiterium. W wykopie tym znaleziono także dachówkę, prawdopodobnie pochodzącą z kościoła lub klasztoru.

Galeria E (kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

Te rozrzucone fragmenty ujawnionych reliktów nie dają na razie podstaw do dokładnego określenia położenia klasztoru i kościoła chociaż potwierdzają, że zgodnie ze starymi, aczkolwiek niedokładnym planami na których były zaznaczone budynki franciszkańskie, zarówno klasztor, jak i kościół przyklasztorny nie były zorientowane prostopadle do osi obecnej ulicy Franciszkańskiej, a pod pewnym kątem.

Ponieważ górne krawędzie odkrytych reliktów znajdują się dość płytko pod ziemią, nadzieję na kolejne odkrycia, a przede wszystkim dokładne określenie położenie klasztoru i jego kościoła oraz być może jego dokładnych wymiarów, mogą dać prace związane z niwelacją i wyrównaniem terenu, które odbywać się będą na znacznie większej powierzchni, obejmującej inwestycję. Te nastąpią jednak po zakończeniu układania sieci. W ostatnich dniach prace kontynuowane były poza obrębem domniemanego położenia klasztoru i jego kościoła, ale w planach są dalsze wykopy w ich obszarze z jednym większym na zbiornik retencyjny, w miejscu, gdzie teoretycznie wznosił się kiedyś kościół.

Andrzej Dobkiewicz (Fundacja IDEA)

14 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mission News Theme by Compete Themes.